Własny punkt widzenia to  skrawek mojej wirtualnej przestrzeni, gdzie pozwolę sobie na opisanie własnych doświadczeń, obserwacji i przemyśleń a także odmiennych od głównego nurtu  opinii na tematy związane z medycyną, dietą, terapiami naturalnymi oraz profilaktyką zdrowia. Chciałabym aby treść artykułów stała się dla czytelników chwilą refleksji nad  własnym, często zagonionym życiem. I tak jak w piosence Andrzeja Poniedzielskiego „Uzbierało się już reguł i wyjątków…. I wystarczy na pytania, I na jutro na zwątpienia,   Uzbierało się na własny punkt widzenia……”.

  • Syrop z kwiatów czarnego bzu…antyprzeziębieniowy

    Syrop z kwiatów czarnego bzu…antyprzeziębieniowy

    Czas na syrop… Mój ulubiony! Czerwiec w pełni..    Kwiaty bzu w pełnym rozkwicie…    Uwielbiam ten zapach… Aby Wam było tak smacznie jak mnie, poniżej podaję przepis na zdrową zimę… Syrop przyda się nam w chłodne i mokre dni, w czasie przeziębienia czy grypy, nawracających zapaleniach oskrzeli, gdy łamie w kościach i jest namCzytaj całość →

  • głodówka dzień 12 – wyjście

    głodówka dzień 12 – wyjście

    Dzisiaj wielki dzień. Wyjście. Postanowiłam, że oprzemy się na metodzie podanej według Aleksieja Suworina opisanej w  książce „Praktyczny kurs leczenia głodowaniem” 1934r. Wyjście: Dzień 1 –  litr świeżego soku z ,5 litrem wody. Może to być sok marchwiowy, jabłkowy, warzywny, inny owocowy lub z jagód. Zabroniona jest w ciągu pierwszych 5 dni wyjścia sól. DzieńCzytaj całość →

  • głodówka dzień 11,

    głodówka dzień 11,

    Minął 11 ostatni dzień. Spokojnie. Lekka słabość. Podsumowanie: 1. Ciśnienie spadło z 155/122 na 130-125/88-75. Trochę się jeszcze waha w ciągu dnia. Zioła odstawione. 2. Minął reumatyczny ból nóg i dłoni. 3. Waga -12kg. 4. Chrapanie minęło. 5. Nerki oczyszczone.  Czytaj całość →

  • głodówka dzień 10

    głodówka dzień 10

    Dzisiaj 10 dzień głodówki. Ogólna słabość. Poza tym wszystko dobrze. Woda 2l. Ciśnienie rano 136/94, po południu 120/84 – zobaczymy jak długo się utrzyma. Oczy z rana lekko zaropiałe. Wzrok trochę ostrzejszy, poprawia się. Kolana przestały swędzieć. Plecy pobolewają ale nie wiem czy to od nic-nierobienia..:-) czy też coś tam zdrowieje. Można powiedzieć, że planCzytaj całość →

Back To Top